Ministerstwo Infrastruktury przyznało, że nie planuje budowy ostatniego odcinka autostrady A2 od węzła Dobryń przy terminalu w Koroszczynie do granicy z Białorusią w Kukurykach – tak wynika z odpowiedzi na interpelację posła Michała Moskala. Dodatkowo, terminy zakończenia budowy pozostałych odcinków za Białą Podlaską przesunęły się o rok, a przetarg na 16-kilometrowy odcinek z Białej Podlaskiej do Kijowca trwa już ponad 17 miesięcy i nadal nie ma podpisanej umowy.
Jak informuje biuro poselskie Michała Moskala z Prawa i Sprawiedliwości, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury – Stanisław Bukowiec – przekazał wprost, że realizacja A2 od węzła Dobryń do granicy państwa „nie jest planowana”. Wiceminister uzasadnia to faktem, że przejście w Kukurykach – Koroszczynie obsługuje ruch towarowy, a węzeł Dobryń powstanie przy terminalu odpraw granicznych, z którego ciężarówki jadą do granicy drogą celną.
– To zasadnicza zmiana. Jeszcze po otwarciu autostrady do Białej Podlaskiej pod koniec czerwca 2026 r. GDDKiA informowała, że docelowo zostanie ona poprowadzona do granicy państwa w rejonie Kukuryk. Wcześniej GDDKiA uzależniała prace nad ostatnim odcinkiem od unormowania sytuacji geopolitycznej z Białorusią – nie wspominała o rezygnacji z niego. Także projekt dofinansowany z unijnego programu FEnIKS nosi nazwę „Budowa autostrady A2 Siedlce – gr. państwa, odc. Siedlce – Biała Podlaska”. Resort nie wyjaśnił, kto i kiedy zdecydował o rezygnacji z tego odcinka, czy jest on ujęty w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych ani ile kosztowałby. Całkowicie pominął też pytanie, czy przy planowaniu trasy prowadzącej do wschodniej granicy uwzględniano uwarunkowania obronne i czy prowadzono w tej sprawie uzgodnienia z Ministrem Obrony Narodowej, Krajową Administracją Skarbową lub Strażą Graniczną – objaśnia strona posła.
Z interpretacji wynikają również poważne opóźnienia względem planowanych do budowy odcinków. Odcinek Biała Podlaska – Kijowiec miał być podpisany w IV kwartale 2025 roku, a sama realizacja powinna zakończyć się w 2029 roku. Jednak kontraktu nadal nie ma.
– W maju 2026 r. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała unieważnienie wyboru najkorzystniejszej oferty, stwierdzając m.in., że GDDKiA jako zamawiający prowadziła z jednym z wykonawców niedozwolone negocjacje treści oferty. Na pytanie, czy resort dostrzega w tym uchybienia po stronie zamawiającego i jakie wyciągnął z nich wnioski, ministerstwo nie odpowiedziało. Pod koniec lipca 2026 r. GDDKiA ponownie wybrała to samo konsorcjum, a 13 sierpnia skierowała dokumentację do kontroli Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. 4 września Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał jednak w mocy styczniowy wyrok KIO wydany w innym postępowaniu, w następstwie którego – jak podaje resort – wobec spółki MIRBUD ziściła się przesłanka wykluczenia z przetargu, dotycząca przedstawienia zamawiającemu, w wyniku lekkomyślności lub niedbalstwa, informacji wprowadzających w błąd. W efekcie oferta konsorcjum będzie podlegała ponownej ocenie, a termin podpisania umowy ministerstwo uzależnia od oceny dodatkowych wyjaśnień konsorcjum – relacjonuje biuro.
To sprawia, że nowe terminy są o rok późniejsze od zapowiadanych. Roboty na odcinku Biała Podlaska – Kijowiec resort przewiduje obecnie na lata 2027–2030, a oddanie go do ruchu na 2030 r., z zastrzeżeniem, że termin jest zależny od daty podpisania umowy.
Umowa na odcinek Kijowiec – Dobryń została natomiast podpisana 10 czerwca 2026 roku, podczas gdy pierwotnie miało to nastąpić w III kwartale 2025 roku. Przesunął się zatem również finalizacji prac na tym odcinku z 2028 na 2029 rok, jednak – zdaniem resortu – w tym przypadku wynika to tylko z przedłużającego się przetargu.
– Cieszę się, że autostrada dotarła do Białej Podlaskiej, choć pół roku później, niż obiecywano. Ale na wschód od miasta jest już tylko gorzej. W odpowiedzi na moją interpelację rząd przyznał, że autostrady do granicy nie zbuduje – choć zaledwie trzy miesiące temu jego własna Generalna Dyrekcja zapewniała, że A2 dojdzie do Kukuryk. Przetarg na szesnaście kilometrów autostrady trwa już prawie półtora roku i wciąż nie ma umowy, a każdy kolejny termin przesuwa się o następny rok. Mówimy o trasie prowadzącej do wschodniej granicy, ważnej dla bezpieczeństwa i logistyki całego regionu. Odpowiedzialność za ten stan ponosi Ministerstwo Infrastruktury, którym od grudnia 2023 r. kieruje wiceprezes PSL Dariusz Klimczak. Będę domagał się wyjaśnienia, kto i kiedy zdecydował o rezygnacji z odcinka do granicy, oraz terminów, które będą zobowiązaniem, a nie kolejną prognozą – podsumował poseł Moskal.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.